O historii t-shirtu powiedziane zostało już bardzo dużo, ale trudno rozpoczynać cykl przybliżający Wam koszulki, bez przybliżenia tego w jaki sposób ten prosty element ubioru stał się aż tak kultowy. Później przejdziemy przez materiały z których szyte są koszulki, aby wreszcie przybliżyć nasze techniki nadruku. Zaczynamy!

Wszystkie źródła podają, że klasyczny -T-shirt, czyli koszulka w kształcie litery T, pojawiła się w amerykańskiej armii po I Wojnie Światowej. Zmieniono materiał a wełny na bawełnę, skrócono rękawki, a także obszyto kołnierz lamówką (co ciekawe, po to by hipsterzy wiele lat później znowu poszerzali go do granic możliwości – życie!). Taki podkoszulek był wygodniejszy i bardziej praktyczny.

Oczywiście, oczywiście muszę teraz wspomnieć o dwóch t-shirtowych ikonach – Marlonie Brando i Jamesie Deanie. To oni byli popularyzatorami tego odzienia, oczywiście występowali w nich w filmach.

James Dean
James Dean
Marlon Brando
Marlon Brando

Zauważcie, że rękawki są dość krótkie i wąskie – w większości dzisiejszych koszulek sięgają one do połowy bicepsa (o ile ktoś takowy posiada), w koszulkach hiphopowych dochodzą nawet do łokcia. No cóż, nie każdy wygląda tak bosko jak ci dwaj gentlemani.

Sytuację diametralnie zmieniło pojawienie się nadruków na t-shirtach – stały się one płótnem na którym można wyrażać siebie. Od śmiesznych rysunków po poważne slogany w burzliwych latach 60 i 70 – tishirty weszły na stałe do popkultury i stały się jej częścią.

Slogan t-shirts
Slogan t-shirts

Późniejsze lata to najpierw eksplozja koszulek z nazwami zespołów, które były podstawą ubioru w latach 90 – kto je pamięta, wie dobrze, że obok pierwszych „trzypaskowych” koszulek Adidasa noszonych przez forpocztę dzisiejszego dresiarstwa, masowo noszone były właśnie koszulki wszelakich zespołów – od koszulek Metalica i Iron Maiden, przez The Cure, po polski Kult, czy T.Love. T-shirt, dżinsy i wojskowy plecak „kostka” – jak różny image od dzisiejszych wymuskanych dziewczyn na szpilkach z torebkami na ramieniu :)

A potem świat został zalany t-shirtami wszelkiego rodzaju. Sitodruk, tandetny druk cyfrowy, lub jeszcze bardziej tandetne wprasowanki z drukarek, koszarowe dowcipy i inne śmiechostki z nadmorskich koszulek sprzedawanych po 15 zł, chamsko zrzynane wzory – dziś na t-shirtach znajdziesz wszystko.

I wtedy wchodzimy my. Cali na biało :) Staramy się być gdzieś pomiędzy – dawać wam fajne wzory w dobrej cenie. I chyba nam się to udaje patrząc na to jak dużo koszulek kupujecie.

A już niedługo przybliżymy wam materiały z jakich są robione oraz techniki nadruku. Ciao!

Przejdź do paska narzędzi