Przedstawiamy Wam kolejną barwną osobowość wśród koszulkowych grafików. Tajemnicza postać, o sobie mówi, że „gra zawsze w zamknięte karty”. Udało nam się go trochę przepytać, efekty poniżej.
Zapraszam.

Kto kryje się pod pseudonimem Pan Dezyderiusz?

Pod tym pseudonimem kryje się człowiek – płci męskiej, w wieku miedzy 1 a 99 lat. Czasem mi samemu ciężko jest określić w jakim wieku jestem.
Raz zachowuję się jak gimnazjalista, innym razem prawię morały niczym wiekowy mędrzec… Wiem jedno – jestem sobą, a te myśli zawarte na koszulkach – nawet jeśli czasem „sucharskie” – są moje.

Skąd pomysł na tworzenie „na koszulkach”?

Nie miałem pomysłu na tworzenie na koszulkach, ale zawsze marzyłem o tym by swoje durnowate, czasem błyskotliwe przemyślenia, przelać na jakąś płaszczyznę, która będzie czymś więcej niż skrawek papieru… Chciałem by to co robię mogło w jakikolwiek sposób służyć ludziom – tak bo kocham ludzi, choć z drugiej strony bywam kompletnym dzikusem.
Wracając do tematu – w roku 2000 zacząłem komponować hip hopowe bity, do których szybko zacząłem pisać teksty, następnie nagrywać – tworząc swoją pierwszą podziemną produkcję.
Niestety, gdzieś po drodze zgubiłem tę pasję, tylko po to by dziś spełniać się na koszulkach.

W Twoich wzorach widać inspirację bieżącymi wydarzeniami. Czy wzory, które tworzysz, powstają poprzez impuls czy raczej są wypracowanymi przemyśleniami?

Nie do końca się z tym zgodzę. Pewnie chodzi Ci o ten gorszy sort Polaka :) Szczerze mówiąc – poszedłem za ciosem, niestety za późno. Najlepsze wzory tej akcji to te pierwsze i te własnie rozeszły się jak burza. Reszta wzorów to moje luźne myśli, które czasem wpadają mi do głowy – rano, wieczorem, czasem od tak – po południu. Pora dnia nie ma tak naprawdę znaczenia. Pojawia się myśl i muszę ją zapisać! Jeśli tego nie zrobię, choćby o 3 w nocy – tracę zajebisty (być może haha) pomysł na fajny nadruk.

Czy masz jeden ulubiony wzór wśród tych, które stworzyłeś?

Wszystkie nowe wzory to moje ulubione! Kiedy zaczynają mi się nudzić, wracam do starych i albo doceniam je jeszcze bardziej albo myślę sobie „jak ja k***a mogłem wpaść na takie drętwe gówno” Cały czas w środku mnie toczy się walka miedzy tym co ja bym chciał by było zajebiste a tym czego oczekują ludzie. To ciężki kompromis… Wiem jedno – wolę być sobą niż sprzedać tyle wzorów by zarobić na trzy domy.

Dlaczego akurat koszulkowo?

Kolega dał mi kiedyś znać, że jest konkurs na fajnej stronce z koszulkami, wziąłem udział, zająłem wysokie miejsce. Wtedy nawiązałem współpracę. Bo czemu nie? To w końcu fajna szansa by – poza nudną pracą – móc robić coś fajnego dla siebie, dla Was 😉

Koszulki Pana Dezyderiusza znajdziecie TUTAJ.
Jeżeli chcecie być na bieżąco – sprawdzajcie także jego FB oraz INSTAGRAM.

 

  • Tagi

  • Instagram

    No images found
  • Przejdź do paska narzędzi